Artykuł

Wysokie zwycięstwa i rekordy

📁 Informacje klubowe 🕔13.styczeń 2016

10 kolejkę rozgrywek w superligach można podsumować krótko – oba zespoły „Polonii 1912” wygrały wysoko a panie do tego odnotowały rekordowe rezultaty.

Jak to w tym sezonie bywa, kluby które mają zespoły ligowe męskie i żeńskie, grają w tych samych terminach z tymi samymi rywalami. W niedzielę 10 stycznia w Lesznie gościły drużyny ligowe z Wronek.
Jako pierwsi znów zagrali panowie z zespołem „Dziewiątki-Amiki” pierwszej, tyle że ten zespół z nazwy pierwszy to w rzeczywistości ta słabsza „kamanda” z Wronek. Wroniecki rywal „Polonii” to zespół w którym zdecydowaną większość stanowi młodzież. Na pewno młodzież utalentowana, młodzież dobrze prezentująca się w rywalizacji turniejowej z rówieśnikami, tyle że turniejowe granie nijak ma się do pojedynków ligowych. W Lesznie było to bardzo widoczne a wyrównanej walki było niewiele. Gospodarze wygrali swobodnie 7:1 przy dość sporej przewadze w kręglach 3476:3194.
Na dobry początek bracia Szulcowie odprawili swoich rywali z przysłowiowym kwitkiem. Rywalem starszego z braci – Adriana był Tymoteusz Ratajczak i ich pojedynek był na pewno rodzynkiem tego meczu. Choć rywalizacja rozstrzygnęła się już po 3 torach to zawodnik gości walczył do końca o jak najwyższy rezultat więc było na co patrzeć. Adrian Szulc wypunktował Tymoteusza Ratajczaka 3:1 przy wynikach 625:587. W drugim pojedynku Michał Szulc wysoko pokonał Krzysztofa Sawalę wygrywając 4:0 przy rezultatach 581:505 i jedynie w secie trzecim trwałą zacięta walka o każdy punkcik. Poza tym setem „Buliś” mógł spokojnie grać swoją grę.
W kolejnej fazie meczu mieliśmy nieco rotacji w parach pojedynkowych. Rywalizację którą rozpoczęli Piotr Kieliba z Gracjanem Machajem dokończyli Filip Glapiak z Leszkiem Kowalskim. Po dość wysokiej przewadze wypracowanej przez Kielibę w 60 rzutach, przy zmianach rywalizacja się nieco wyrównała ale punkt wywalczyli „poloniści” przy wynikach 3:1 oraz 560:530. Niemiła niespodzianka spotkała gospodarzy w kolejnym pojedynku. Mikołąj Piosik zaczął grę przeciwko Mateuszowi Sawali z wysokiego pułapu ale niestety dobra gra „Mikesa” skończyła się po 30 rzutach. W rezultacie to Mateusz Sawala zszedł z torów jako zwycięzca punktując Mikołaja Piosika 3:1 przy dość niskich wynikach 545:521.
W ostatniej fazie meczu znów punktowali tylko gospodarze a możliwość gry dostali wszyscy zgłoszeni do meczu zawodnicy „Polonii”. Bartosz Włodarczyk (60 rzutów) i Mateusz Klecha (także 60 rzutów) nie napotkali oporu ze strony zupełnie bezbarwnie grającego Mateusza Kląskały. W rezultacie w tej rywalizacji padł wynik setów 4:0 a w kręglach na tablicy pokazało się 554:483. Również 4:0 pokonał Mikołąj Konopka swojego przeciwnika, którym był Bartosz Ruszczyk. Junior młodszy z Wronek grał w sumie nieźle ale przy bardzo pewnym Konopce niewiele mógł zdziałać. „Kret” uzyskał najlepszy wynik meczu i zwyciężył wysoko 635:544 a 2/3 przewagi wypracował grą do zbieranych.
Wysokie zwycięstwo meczowe i pełny przegląd kadrowy w „Polonii” może cieszyć. I oczywiście cieszą trzy wywalczone punkty.
Także trzy punkty przypadły zawodniczkom „Polonii 1912” po meczu z „Dziewiątką-Amika” Wronki. Do tego zawodniczki z Leszna po raz drugi w tym sezonie jako zespół przekroczyły barierę 2300 punktów (dokładnie 2304) i po raz drugi uczyniły to w meczu z tym samym rywalem. Rekord Polski oczywiście wymaga jeszcze formalnego zatwierdzenia ale dokumenty potwierdzające rekordowe granie są gotowe.
W pierwszym bloku Kinga Konopa i Joanna Lajtke wypracowały taką przewagę, że zwycięstwo z bonusem już stało się faktem. Rywalki „polonistek” choć grały przyzwoicie nie były w stanie sprostać gospodyniom. Kinga Konopa zagrała dość równo i choć w dwóch pierwszych setach musiała zbiórkami odrabiać straty z gry do pełnych, to czyniła to skutecznie. Kinia wygrała z Julią Brodziszewską 3:1 (576:525) przegrywając tylko ostatniego seta (najlepszego) różnicą 1 kręgla 150:151. Asia Lajtke w rywalizacji z Anną Piotrowską grała pewnie, skutecznie i wysoko. Przy takiej grze 600 musiała paść i padła z dużą nawiązką. Asia zbiła 617 kręgli poprawiając swoją życiówkę sprzed już prawie 9 lat (z czasów juniorki młodszej) o 15 kręgli. Wynik pojedynku Lajtke – Piotrowska to 4:0 oraz 617:523. Warto podkreślić świetne zbiórki „Lajcika”: 235.
Przy wyniku 2:0 i przewadze 145 kręgli było już oczywiście po meczu ale drugi blok rywalizacji w Lesznie był bardzo ciekawy. Nicoletta Dudziak toczyła pojedynek z Katarzyną Mroczkiewicz, czyli w szranki stanęły juniorki młodsze. Z tej konfrontacji o bardzo zmiennym przebiegu zwycięsko wyszła najmłodsza z „polonistek”, zaledwie 14,5 letnia Dudziak. Wynik brzmiał 3:1 oraz 539:509 dla Nicoletty. Nika jest rzucana na coraz głębszą wodę ale radzi sobie dobrze. W pojedynku z Mroczkiewicz po 2 torach musiała odrabiać straty. Szkoda tylko 3 identycznych błędów w secie drugim ale wszystko można poprawić. Najlepszy pojedynek w tym meczu stoczyły Anna Chwastyniak z Natalią Skrzypczak-Bączkiewicz. Obie rywalizują ze sobą często i z reguły jest ciekawie. Tak było i w Lesznie. Najpierw set dla Ani, potem kolejne dwa dla jej rywalki i ostatnim setem przyszło Chwastyniak odrabiać dość sporą stratę 23 kręgli. Ania jednak ostatni tor zagrała bardzo pewnie i przy remisowych setach wypunktowała Natalię lepszym wynikiem 572:558.
„Polonia” wygrała 5:0 przy wynikach 2304:2115 i warto odnotować fakt, że średnia zbiórek w zespole „Polonii” przekroczyła 200 (203,25).

źródło: http://polonia1912.pl/

Udostępnij artykułu swoim znajomym

Podobne artykuły