Artykuł

Podwójne zwycięstwo z Polonią

📁 Informacje klubowe 🕔07.styczeń 2016

W dziewiątej kolejce Superligi, a zarazem w pierwszej odsłonie ligowej w 2016 roku, zawodnicy Alfy-Vector podejmowali na swoim obiekcie obecnych Mistrzów Polski – zespoły Polonii 1912 Leszno. Mecze pomiędzy tymi drużynami od zawsze „elektryzują” zgromadzonych kibiców i stoją na bardzo dobrym poziomie sportowym. I tym razem nie było inaczej. Najpierw Panowie po ciężkiej batalii, za sprawą rewelacyjnego „finiszu” pokonali „polonistów” 5:3, a kilka godzin później Panie wykazały się bardzo dużą odpornością psychiczną również odnosząc zwycięstwo nad mistrzyniami  z Leszna 3:2.

sm-alfa-polonia

W pierwszym bloku Panów, na torach rywalizowali: Jarosław Bonk i Michał Szulc oraz Marcin Grzesiak i Adrian Szulc. „James” tego dnia grał bardzo dobrze, bez rzutów zerowych i co ważne bez żadnych wpadek. Mimo to nieznacznie przegrał swój pojedynek z „Bulisiem” 3:1 (606:592), który fenomenalnymi końcówkami do zbieranych przechylał „szalę” zwycięstwa na swoją korzyść. Bardzo wyrównany pojedynek miał miejsce na torach obok, ale stał na zdecydowanie niższym poziomie. Marcin grając z „Adisem” pokazał się z dobrej strony tylko na pierwszym torze (148:134). Dalsza jego postawa bardzo odbiegała od formy jaką prezentował na początku sezonu. Generalnie po trzech setach Grzesiak miał jeszcze realną szansę na wygraną w pojedynku. Niestety, to co Panowie prezentowali na ostatnim torze do pełnych, przypominało trochę „parodię” gry w kręgle (74:70), z cyklu: kto zbije mniej… Ostatecznie punkt powędrował na konto drużyny z Leszna, za sprawą Adriana Szulca, który wygrał z Marcinem 3:1 (541:521). Przy stanie 2:0 dla Polonii i 34 kręglach straty na sumę, bardzo liczyliśmy na dobrą postawę zawodników drugiego bloku.
Tomek Masłowski miał za przeciwnika Bartosza Włodarczyka. „Tomuś” tego dnia grał „książkowo” i co ważne, bardzo równo. Tak stabilna forma przyczyniła się do tego, że pewnie ograł swojego przeciwnika w stosunku 4:0 (597:555). Szkoda, że w ogólnym rozrachunku zabrakło „wisienki” na torcie, którą byłby wynik z 6 „z przodu”. Zabrakło odrobiny szczęścia, bo rzadko kiedy zawodnicy prezentują podczas całej gry, tak równą formę jak Tomek (150,151,148,148). Na torach obok Dawid Strzelczak miał za przeciwnika Mikołaja Konopkę. „Strzała” rozpoczął świetnie od pewnego wygranego seta. Kolejna partia należała do „Kreta” , który odrobił stratę z pierwszego toru.
Przełomowy dla losów tego pojedynku był trzeci set, gdzie Konopka w samej końcówce strąca dwie „całe” i tym samym nieznacznie pokonuje Dawida (141:140). Ostatni set również należał do Konopki, który przy stanie 3:1 pokonuje naszego zawodnika (568:554). Przy stanie 3:1 na korzyść Polonii i dziewięciu kręglach straty pojawiła się duża szansa na walkę o zwycięstwo. Leszek Torka miał za przeciwnika Filipa Glapiaka. „Leon” grał po prostu „swoje”. Równa i stabilna forma „alfiarza” przyczyniła się na początku do tego, że po trzydziestu rzutach Filipa Glapiaka zmienił Mikołaj Piosik. Również „Mikes” nie znalazł sposobu na świetnie grającego Leszka, który pewnie zwyciężył w pojedynku 4:0 (590:528). Tym samym walka o zwycięstwo w meczu trwała do samego końca, a ostatnią parę tworzyli Piotr Kaczmarek i Piotr Kieliba. Przed naszym zawodnikiem stało bardzo trudne zadanie, ale swoją grą zarówno w Tucholi, jak i w dniu dzisiejszym potwierdził bardzo dobrą dyspozycję. Na półmetku nasz zawodnik legitymował się wynikiem 306, a jego przeciwnik zaledwie 267. W tym momencie trener drużyny Polonii Leszno zdecydował się na zmianę. Słabo grającego Piotra Kielibę, zastąpił Mateusz Klecha. Młody zawodnik z Leszna pokazał się bardzo dobrej strony wygrywając trzeciego seta 152:140, ale w ostatniej odsłonie, to „Piotras” spokojnie dowiózł zwycięstwo do końca. Przy stanie 3:1 dla Piotra Kaczmarka (588:534) kolejny duży punkt powędrował na konto Alfy- Vector. Jeszcze raz trzeba pochwalić Piotra za równą i spokojną grę w końcówce, która w dużej mierze przyczyniła się do triumfu naszego zespołu.

PROTOKÓŁ MECZOWY

Mecz zakończył się wygraną Alfy-Vector w stosunku 5:3 (3442:3335), ale punkt bonusowy powędrował na konto zespołu z Leszna. W pierwszym meczu zawodnicy Polonii zwyciężyli w stosunku 7:1. Cieszy jednak bardzo cenne i prestiżowe zwycięstwo, szczególnie z tak trudnym przeciwnikiem. Trzeba podkreślić bardzo dobrą postawę naszych czterech zawodników (Jarka, Tomka, Leszka i Piotra), którzy odrobili straty, mimo niezbyt udanego początku. W dziesiątej kolejce ligowej naszych zawodników czeka pauza, wynikająca z kalendarza rozgrywek.

GALERIA ZDJĘĆ Z MECZU

Bardzo zacięty mecz rozegrały także nasze panie. Podobnie jak we wcześniejszym meczu mężczyzn jego losy rozegrały się w ostatnim secie. Z tym,  że w tym spotkaniu „łeb w łeb” obie walczyły przez cały czas.

sk-alfa-polonia

 

W pierwszym pojedynku Marta Duszyńska nie sprostała liderce gości Kindze Konopie. I choć polonistka wygrała pojedynek 4:0, to zacięta walka pomiędzy zawodniczkami toczyła się prawie na wszystkich torach. O zwycięstwie Konopy zdecydowała oczywiście wysoka wygrana w secie trzecim, która zapewniła jej zarazem bezpieczną przewagę w kręglach.
Na torach obok rywalizowały dwie juniorki młodsze Ola Bonk z Nicolettą Dudziak. Zwycięsko z tej konfrontacji 3:1 wyszła ta bardziej doświadczona. Ola napędziła nam strachu wyłącznie w secie trzecim. Był to bardzo nieudany tor w jej wykonaniu, co niewątpliwie wykorzystała polonistka. Różnica w kręglach mogła być znacząca na korzyść naszej zawodniczki, a tak zakończyło się na 19-tu kręglach. Po pierwszym bloku mieliśmy remis z przewagą 8 kręgli Polonii 1912.
Bardzo udany start zobaczyliśmy w wykonaniu Izy Torki (585). Iza wypunktowała II wicemistrzynię Polski Joannę Lajtke 4:0, która lwi pazur pokazała wyłącznie na ostatnim torze.
Liwia Strzelczak zagrała bardzo równo na wszystkich torach, lecz z mizernym skutkiem. Jej rywalką była aktualna mistrzyni Polski – Anna Chwastyniak, która przy remisie w setach odniosła zwycięstwo większą ilością strąconych kręgli. Jak się później okazało, jej przewaga nad Liwią wypracowana została na torze pierwszym. Potem rywalizacja była już bardzo wyrównana.

Dzięki dobrej postawie całej drużyny, a w szczególności Izy Torki i Oli Bonk nasze panie odniosły bardzo cenne zwycięstwo 3:2 (9:7, 2186:2162) nad mistrzyniami Polski. Niestety punkt bonusowy za dwumecz powędrował na konto polonistek, ponieważ w Lesznie nasze panie uległy 1:4.
Kolejny mecz ligowy alfianki rozegraja 24 stycznia na wyjeździe we Wronkach z tamtejszą Dziewiątką-Amica.

PROTOKÓŁ MECZOWY

/MG/

źródło: http://alfavector.kregle.net/

Udostępnij artykułu swoim znajomym

Podobne artykuły