Artykuł

Kto Mistrza ma? Polonia!

📁 Informacje klubowe 🕔22.marzec 2016

Na kręgielni w Pucku, w turnieju finałowym Drużynowych Mistrzostw Polski kobiet, zawodniczki „Polonii 1912” Leszno obroniły Mistrzostwo, dodając do dorobku ligowego dziewiętnastą koronę.

Mieliśmy w Pucku kilka analogii z roku ubiegłego. Ta sama kręgielnia, ta sama pozycja wyjściowa po rundzie zasadniczej i wreszcie ten sam rywal w meczu półfinałowym. Na tym podobieństwa się kończą. Przebieg półfinału i przebieg finału a także rywal finałowy były już inne.
W półfinale „Polonia” zagrała przeciwko „Dziewiątce-Amice” Wronki odnosząc dość łatwe zwycięstwo. Wynik 5:0 i spora przewaga w kręglach (2153:2023) może sugerować „spacerek” ale chwilami jednak „spacerku” nie było, chociaż wygrana „polonistek” zagrożona raczej nie była.
W pierwszym bloku, w pojedynku dwóch juniorek młodszych – Nicoletty Dudziak z Katarzyną Mroczkiewicz, lepsza po wyrównanej grze okazała się nasza „Niki”, zwyciężając kręglami 514:506 przy grze na 2:2 w setach. A w równoległej rywalizacji – pojedynku w zasadzie bez historii, Kinga Konopa uporała się z Sylwią Machniewską i Wiktorią Jądrzyk zyskując wyraźną górkę. Po wygranej Kini 551:482 (3:1) „Polonia” uzyskała 77 kręgli przewagi.
Tę przewagę powiększył drugi blok meczu, choć początkowo łatwo nie było. I Joanna Lajtke i Anna Chwastyniak przegrywały już po 0:2 z rywalkami. Asia jednak traciła do Julii Brodziszewskiej tylko 3 kręgle, Ania do Natalii Skrzypczak-Bączkiewicz nieco więcej, bo 25 „kołków”. Gdy jednak Asia swoim trzecim torem uzyskała już 27 kręgli „górki” a Ania też odrobiła nieco do Natalii stało się jasne, że „Polonia” ma już finał w kieszeni. Ostatecznie obie „polonistki” wyszły ze swoich pojedynków zwycięsko. Joanna Lajtke wygrała 543:500 z Julią Brodziszewską (2:2) a Anna Chwastyniak pokonała Natalię Skrzypczak-Bączkiewicz i Sandrę Szczepską 545:535 także przy setach 2:2.
Po naszym meczu rozegrano drugi półfinał, w którym „Alfa-Vector” Tarnowo Podgórne pokonała „Dębinki” Gdańsk. Tym samym w meczu o złoto przyszło mierzyć się „polonistkom” z ekipą z Tarnowa Podgórnego.
Najpierw jednak w „małym finale” zmierzyły się zespoły pokonane w meczach półfinałowych i tu lepsze okazały się zawodniczki z Wronek, pokonując gospodarza finału – gdańskie „Dębinki”.
A mecz „Polonii” z „Alfą-Vector”, pod względem emocji okazał się być godnym finału, choć z poziomem było różnie. Na pewno presja złota była duża a sam mecz trzymał w napięciu do końca.
„Polonia” weszła w ten mecz w sumie nieco lepiej od rywalek, chociaż rezultaty pierwszego bloku były chyba zaskakujące. Kinga Konopa stanęła do rywalizacji z Martą Duszyńską i niestety nie była to Kinia z półfinału. Szkoda, bo mogło być mniej nerwów. Ale Kinga nie mogła się tym razem dokładnie „wstrzelać” i w połowie pojedynku traciła do „Duchy” 27 kręgli. W drugiej fazie „polonistka” była ciut dokładniejsza od rywalki, doprowadziła sety do stanu 2:2 ale przegrała pojedynek kręglami 509:528.
Za to w toczonym równolegle pojedynku przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Nicoletta Dudziak wysoko ograła Izę Torkę różnicą 57 kręgli (512:455 oraz 3:1). „Niki” dopiero za kilka miesięcy skończy 15 lat, w lidze gra pierwszy sezon ale widać że sportowo bardzo dojrzewa. Gdyby w finale wygrała różnicą nawet 80 kręgli (a tak mogło być) nikt by nie miał prawa się zdziwić. Ale Nicoletta odniosła w tym meczu bardzo ważne dla „Polonii” zwycięstwo, a do drugiej fazy meczu „polonistki” przystępowały z przewagą 38 kręgli.
Blok drugi to walka do końca, ogromne ciśnienie ale i końcowy sukces. Anna Chwastyniak zaczęła od wyraźnej wygranej z Liwią Strzelczak (137:114) i w „Alfie” do gry weszła Aleksandra Bonk. Drugi set jednak też dla Ani. Trzeci dla Oli ale tylko 3 kręglami więc tu jest dobrze dla nas. A to ważna sprawa, bo w rywalizacji pomiędzy imienniczkami Joannami: Lajtke vs Filip lepsza jest zawodniczka z „Alfy” a obie grają wysoko. Po 3 torach sprawa jest jasna. „Lajcik” punktu nie zdobędzie ale musi trzymać wynik a Ania zdobyć punkt z Olą Bonk. I zaczyna się robić horror, bo Ola Bonk odrabia sporo strat i ciśnie Anię Chwastyniak. Na szczęście Anna Chwastyniak choć przegrywa ostatniego seta, to przy wyniku 2:2 zdobywa punkt dla „Polonii” wygrywając ze Strzelczak i Bonk wyższym wynikiem (533:520). To ważne, bo Asia Lajtke schodzi z torów pokonana przez Filip (4:0 oraz 576:552 dla zawodniczki „Alfy”). Ale to nie ma znaczenia dla wyłonienia triumfatora. To „Polonia 1912” Leszno wygrywa mecz 3:2 (2106:2079).
Cóż, jesteśmy Drużynowymi Mistrzami Polski już po raz dziewiętnasty. A tym większa pochwała dla dziewczyn, bo od połowy sezonu „posypał” się skład i praktycznie całą rundę rewanżową i turniej finałowy w Pucku „Polonia” grała tylko czwórką zawodniczek. I tej czwórce należy się ogromne uznanie. Tytuł Drużynowego Mistrza Polski wywalczyły grające w turnieju finałowym: Joanna Lajtke (kapitan), Anna Chwastyniak, Kinga Konopa i Nicoletta Dudziak. A wcześniej swoją cegiełkę dołożyły Natalia Włodarczyk i Dorota Kwapisz.
Za rok powinno być mniej perturbacji ze składem. Wróci do gry po macierzyństwie Monika Leciejewska a wiek juniorek młodszych osiągną Angelika Ciszewska i Anna Łochowicz, tak więc personalne pole manewru powinno się zwiększyć.
Na razie trzeba jeszcze raz podziękować za walkę przede wszystkim czwórce: Lajtke, Konopa, Chwastyniak i Dudziak, bo tylko na ich barkach, na ich dyspozycji spoczywał ciężar gry w całej rundzie rewanżowej i w finałach w Pucku. Dziewczyny to wytrzymały i fizycznie i psychicznie. Brawo.

WYNIKI TURNIEJU FINAŁOWEGO

źródło: http://polonia1912.pl/

Udostępnij artykułu swoim znajomym

Podobne artykuły